Oj długo, bardzo długo mnie tutaj nie było. Dlatego przepraszam wszystkich, którzy tu zaglądali... i nic nowego nie znaleźli. Ale życie się różnie układa. Najważniejsze, że udało sie. I jestem!
Ale to nie tak, że nic nie robiłam. Może trochę mniej, ale zaległości się nazbierało. I w najbliższym czasie postaram się pokazać co się u mnie tworzyło:)
Myślałam, że te puszeczki już się tutaj pojawiły. Ale ich nie znalazłam... więc pokazuję.